Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
14:12
Grudzień. Obiecałam sobie, że jesień będzie kontynuacją latawców, ale gniły na deszczowych drutach jak co roku. Jesień zawsze była wiary-godna. Ranek był, ponury, ale był. Wiedziałam, czego się spodziewać. A zimą? Czekam na ten pierwszy śnieg, co przysypie moją samotność. Dni pójdą jak słodkie mandarynki. A może właśnie kwaśne jak tanie wina w czasie juwenalii?
— EDA (collarbones)
Reposted bymartwoszcytatyeternaljourneypoezjaquotesatagawrzesinskywstydemanorexianervosadobitniecherrytomorrowmysteryblackcatweaknessdysmorfofobiadarkparadiseathousandthoughtsidealnienieidealnaDontworryDominique7mayamarpannaniczyjadoesntpsychicdevilunsteadyshypannakiesSeventeenRed

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl